Dzień dobry śpiochy !
Dzisiejszy post chciałabym poświęcić właśnie spaniu. Cudownie prawda?
Zacznę może od tego, że uwielbiam spać. Śpię długo, ale mimo wszystko nie zawsze budzę się wypoczęta. Budzę się, ale ciężko mi jest zacząć dzień, podnieść się z łóżka. Wtedy często leżę, myślę i ... zasypiam :D
W końcu zaczęłam się zastanawiać nad tym, że nigdy nie mam wystarczająco dużo czasu na cokolwiek i postanowiłam dowiedzieć się trochę więcej na temat snu. Podjechałam do biblioteki i szukając odpowiedniej książki na ten temat, znalazłam książkę "Zaburzenia Snu" Garharda Leibolda- terapeuty medycyny naturalnej. Znalazłam w niej kilka ciekawych, kilka nieprzydatnych dla mnie informacji. Jak wiadomo, sny nie są do końca jasne, nie da się nimi sterować za pomocą komputera .
Zaczęłam codziennie spać o 20 minut mniej niż poprzedniej nocy aż w końcu znalazłam wydaje mi się odpowiednią ilość snu, która potrzebna mi jest do wyspania, ale nie jest zbyt długa jak poprzednio.
Oprócz tego bardzo ważnych czynników wpływających na jakość snu jest bardzo wiele.
Zaczynając od tego, że powinniśmy zasypiać w czystej przestrzeni, więc każdego dnia powinniśmy dbać o porządek w swojej sypialni.
Przed snem wiele z nas o czymś rozmyśla. Ważne jest, aby nie zamartwiać się przed snem, myśleć o rzeczach miłych, pozytywnych.
Jeśli mamy następnego dnia dużo do zrobienia, zapiszmy sobie w punktach kolejno to, co musimy zrobić , aby w nocy odciążyć mózg, a rano po prostu wziąć się do roboty. Z każdą kolejną zrobioną rzeczą zakreślajmy plusiki , wtedy zauważymy, że dzień został spędzony tak jak powinien być , poprawi to również nasze samopoczucie.
Oprócz tego powinniśmy dbać o odpowiednią temperaturę, ilość powietrza, jak najmniej włączonej elektryczności, odpowiednią poduszkę, kołdrę i wiele innych, ale myślę, że te które wymieniłam wyżej już znacznie pomogą śpiochom się opanować :)
Zacznę może od tego, że uwielbiam spać. Śpię długo, ale mimo wszystko nie zawsze budzę się wypoczęta. Budzę się, ale ciężko mi jest zacząć dzień, podnieść się z łóżka. Wtedy często leżę, myślę i ... zasypiam :D
W końcu zaczęłam się zastanawiać nad tym, że nigdy nie mam wystarczająco dużo czasu na cokolwiek i postanowiłam dowiedzieć się trochę więcej na temat snu. Podjechałam do biblioteki i szukając odpowiedniej książki na ten temat, znalazłam książkę "Zaburzenia Snu" Garharda Leibolda- terapeuty medycyny naturalnej. Znalazłam w niej kilka ciekawych, kilka nieprzydatnych dla mnie informacji. Jak wiadomo, sny nie są do końca jasne, nie da się nimi sterować za pomocą komputera .
Zaczęłam codziennie spać o 20 minut mniej niż poprzedniej nocy aż w końcu znalazłam wydaje mi się odpowiednią ilość snu, która potrzebna mi jest do wyspania, ale nie jest zbyt długa jak poprzednio.
Oprócz tego bardzo ważnych czynników wpływających na jakość snu jest bardzo wiele.
Zaczynając od tego, że powinniśmy zasypiać w czystej przestrzeni, więc każdego dnia powinniśmy dbać o porządek w swojej sypialni.
Przed snem wiele z nas o czymś rozmyśla. Ważne jest, aby nie zamartwiać się przed snem, myśleć o rzeczach miłych, pozytywnych.
Jeśli mamy następnego dnia dużo do zrobienia, zapiszmy sobie w punktach kolejno to, co musimy zrobić , aby w nocy odciążyć mózg, a rano po prostu wziąć się do roboty. Z każdą kolejną zrobioną rzeczą zakreślajmy plusiki , wtedy zauważymy, że dzień został spędzony tak jak powinien być , poprawi to również nasze samopoczucie.
Oprócz tego powinniśmy dbać o odpowiednią temperaturę, ilość powietrza, jak najmniej włączonej elektryczności, odpowiednią poduszkę, kołdrę i wiele innych, ale myślę, że te które wymieniłam wyżej już znacznie pomogą śpiochom się opanować :)
Bardzo fajny post. :) Ja to znowu za mało śpię. Chyba muszę popracować nad relaksem przed pójściem spać. Życzę nam obu, by spało się na dobrze i wstawało chętnie. Hehe Pozdrawiam serdecznie.☺
OdpowiedzUsuń